Globetronics
Nie kolekcjonuję magnesów. Kolekcjonuję vibe. I teraz robię z tego ciuchy.
Globetronics to moje podróże przełożone na język ulicy.
Każdy kraj to inny rytm, inny chaos, inne światło.
Zebrałem to, co najbardziej mnie szturchało wizualnie — tekstury murów, światła miast, przypadkowe znaki — i wpakowałem w grafiki, które wyglądają jak schematy przerwane sprayem.
Jeżeli lubisz ciuchy, które mają historię, ale nie podają jej na tacy jak broszurka z biura podróży — to jest ta seria.